Partner serwisu
03 czerwca 2020

Niewydolność serca zabija równie często jak nowotwory

Kategoria: Aktualności

Niewydolność serca w znaczący sposób obniża jakość życia tysięcy ludzi w Polsce m.in. z powodu częstych zaostrzeń prowadzących do hospitalizacji i ostatecznie w wielu przypadkach wywołuje przedwczesną śmierć. Na szczęście pojawiają się skuteczne i bezpieczne leki, które zmniejszają ryzyko hospitalizacji o 30 proc. a śmiertelność o blisko 20 proc. 1 czerwca rozpoczyna się Tydzień Świadomości Niewydolności Serca – w naszym kraju jest ona wciąż bardzo niska.

Niewydolność serca zabija równie często jak nowotwory

Życie z niewydolnością serca to życie ze świadomością ryzyka epizodu sercowo-naczyniowego, który może skończyć się np. hospitalizacją i gwałtownym pogorszeniem stanu zdrowia. W dobie COVID-19 pacjentom dochodzi kolejny stres związany z tym, ze w razie zachorowania znajdują się oni w grupie osób z podwyższonym ryzykiem śmierci w wyniku tej choroby. Na to bowiem wskazują najnowsze dane opublikowane na portalu medycznym medrxiv.org

Cytowane badanie, które zrealizowano w okresie od 1 lutego do 25 kwietnia, objęło 17,4 mln dorosłych, wśród których doszło do 5707 zgonów spowodowanych COVID-19. Celem analizy było m.in. doprecyzowanie, które z czynników demograficznych (wiek, płeć, rasa) oraz które z chorób współistniejących i w jakim stopniu wpływają na zwiększenie ryzyka zgonu
z powodu COVID-19.

Analizując populację chorych ze współistniejącymi chorobami układu krążenia badacze doszli do wniosku, że choć nadciśnienie nie jest czynnikiem zwiększonego ryzyka śmierci w razie COVID-19, to już współistniejąca, przewlekła choroba sercowo-naczyniowa np. niewydolność serca, jak najbardziej tak.

„Już od wielu lat czekamy na zmiany w organizacji systemu opieki nad chorymi z niewydolnością serca, które pozwoliłyby na lepszą kontrolę choroby oraz ograniczenie ryzyka hospitalizacji, których na tle innych krajów jest w Polsce wyjątkowo dużo. Każda hospitalizacja z powodu niewydolności serca, to gorsze rokowanie dla chorego i coraz większe obciążenie opieką ze strony bliskich, ale także ogromne koszty dla całego systemu opieki zdrowotnej – mówi Agnieszka Wołczenko, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Pacjentów ze Schorzeniami Serca i Naczyń EcoSerce. „COVID-19 jeszcze bardziej uwypuklił trudną sytuację pacjentów z tym schorzeniem, co, mam nadzieję, zmotywuje decydentów do zajęcia się tym problemem w sposób priorytetowy. Aktualnie czekamy na start pierwszych pilotaży KONS oraz na dostęp do innowacyjnego leczenia, redukującego śmiertelność i liczbę hospitalizacji z powodu niewydolności serca. Oba te elementy są niezbędne do tego, by nie tylko podnieść jakość życia chorych, ale też zminimalizować ryzyko hospitalizacji- dodaje.

Obecnie w Polsce średnia liczba hospitalizacji z powodu niewydolności serca to 726 na 100 tysięcy osób (dane za 2018), co daje nam niechlubne pierwsze miejsce wśród wszystkich krajów OECD (tam średnia  to zaledwie 233 hospitalizacje).

„W przypadku chorób takich, jak niewydolność serca kluczem do ich właściwej kontroli jest opieka skoordynowana nad pacjentem oraz dostęp do skutecznych terapii. W Polsce KONS-y mają ruszyć lada dzień i to oczywiście świetna wiadomość, jednak ich dopełnieniem powinien być dostęp, i to jak najszybszy, do nowoczesnych leków, w tym np. flozyn, które dla pacjentów z najbardziej zaawansowaną postacią niewydolności serca są szansą na poprawę rokowania, zmniejszenie ryzyka hospitalizacji – tłumaczy dr Marta Kałużna-Oleksy z I Kliniki Kardiologii Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu oraz Polskiego Stowarzyszenia Osób z Niewydolnością Serca. i dodaje: „Amerykanie już zdecydowali się na zarejestrowanie flozyny, a konkretnie dapagliflozyny, we wskazaniu niewydolność serca, tym samym są o duży krok do przodu na drodze do poprawy wyników leczenia tej grupy chorych. Jako środowisko liczymy także na rychłą rejestrację w Europie i szybkie podjęcie decyzji administracyjnych, umożliwiających dostęp do tej terapii polskim pacjentom dotkniętym niewydolnością serca”.

„Z niecierpliwością czekamy na konkretne działania ze strony Ministerstwa Zdrowia, na plan działania dedykowany niewydolności serca, bo każdy miesiąc zwłoki, to kolejna rodzinna tragedia, w której zbyt wcześnie przyjdzie się pożegnać z ukochaną osobą” - puentuje Agnieszka Wołczenko.

źródło: informacja prasowa
fot. 123rf/zdjęcie ilustracyjne
Nie ma jeszcze komentarzy...
CAPTCHA Image


Zaloguj się do profilu / utwórz profil
ZAMKNIJ X
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ